Ludzie w powieści Konwickiego mają problem z określeniem czasu. Nie wiedzą, który jest rok, miesiąc czy dzień („I wszystko się pokićkało. Nikt nic nie wie. Po słońcu, panie sąsiedzie, jakoś jedziemy”)
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze