Szliśmy razem z przewodnikiem wyznaczoną trasą. Byłem zły, bo Tomek i Michał cały czas krzyczeli i głośno się śmiali (płoszenie zwierząt), dlatego nie słyszałem, co mówił przewodnik. Gdy doszliśmy do
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze