W wierszu Julii Hartwig ofiary zbrodni wojennych zostają dopuszczone do głosu. Pojawiają się jako pewne wyobrażenie, straszna wizja i są pełne pretensji i oskarżenia. Są to wygolone, chude głowy
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze