Ilja Goriunow mówi, że nic nie sprawiało, że było mu lżej. Jawi się jako ktoś wypalony, kto zatracił swoje człowieczeństwo. Jest zobojętniały i nie odczuwa większych emocji: Nie było żalu. Nie było strachu.
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze