Szczepański uważa zgodę Karla Fritzscha na ofiarę ojca Kolbego za zaskakującą dlatego, że Fritzsch, jako zwolennik „mistyki siły”, nie miał moralnego obowiązku dochowania warunków umowy. Z perspektywy
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze