Znając historię tortur Jana Bytnara, można by przypuszczać, że w chwili śmierci był on przesiąknięty bólem, rozgoryczeniem i nienawiścią do okupanta. Tymczasem Rudy odchodzi z poczuciem szczęścia i
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze