Sądzę, że teza "nie ma zbrodni bez kary" jest zasadna. Lekturowym uzasadnieniem jej byłaby na przykład postać Balladyny z dramatu Juliusza Słowackiego. Bohaterka dopuściła się wielu zbrodni, by zasiąść na
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze