Drogi Przyjacielu,
jestem gdzieś w Rosji, pomiędzy Smoleńskiem a Wilnem. Kilka miesięcy temu rozgromiliśmy tu Rosjan. Aż trudno to pojąć, że było wtedy gorące lato, a dziś jest sroga zima. Ludzie zamarzają
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze