Odpowiedź: Jan Miodek zaniepokojony stwierdza, że przeklinanie staje się znakiem rozpoznawalnym Polaków. Mówi o tym, że wulgaryzmy słyszy się wszędzie, nawet w sercu miasta.
Dotknął pan najsmutniejszego
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze