Utwór Kazimierza Przerwy-Tetmajera „Lubię, kiedy...” wydaje się być bardziej zapisem analitycznej myśli poświęconej miłosnemu aktowi niż bezpośrednim wyrazem intymnych uczuć i wrażeń.
Przede wszystkim,
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze