Pewnego razu, kiedy wyszedłem na przechadzkę wśród drzew, wiatr przyniósł mi pod nogi kartkę papieru, zapisaną pismem nierównym, jak gdyby ktoś stawiał litery w ciemności albo przynajmniej w mroku.
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze