Jak mówi podmiot liryczny: "Dzieciństwa mego blady, niezaradny kwiat/ Osłaniały pieszczące, cieplarniane cienie./ Nieśmiałe i lękliwe było me spojrzenie/ I stawiając krok cudzych czepiałem się szat.".
Aby komentować, zaloguj się lub zarejestruj.
Komentarze